18+ Urodzić? Ciężkie wady wrodzone i genetyczne płodu.

Szacunkowy czas czytania: 5 min

Tytułem wstępu.

Zdjęcia zamieszczone w artykule, mogą wydawać się drastyczne. Umieszczone zostały, by uświadomić, że takie dzieci przychodzą na świat.

 

Kiedyś obiła mi się o oczy wypowiedź kobiety. Stwierdziła ona, że mimo wiedzy, że jej dziecko ma wadę wrodzoną i umrze po porodzie, ewentualnie parę minut, godzin po, to umrze ono naturalnie a ona nie przyczyni się do jego śmierci.

Ta wypowiedź utwierdziła mnie w przekonaniu, że decyzja o urodzeniu dziecka, które umrze natychmiast, lub pożyje w bólu jakiś czas, wynika ze strachu. Strachu przed podjęciem decyzji o aborcji. Skąd taki strach się bierze? Ludzie słabo radzą sobie z dyskomfortem psychicznym. Naturalne jest, że każdy dąży, do usunięcia, lub unikania czynników, które taki dyskomfort przyniosą. Trzeba mieć wiele empatii, poczucia odpowiedzialności i siły, by zdecydować o życiu lub śmierci własnego dziecka. To, co jest trudne, to tak zwane  wyrzuty sumienia, które najprawdopodobniej dopadną, gdy podejmie się decyzję o śmierci. Zastanawia mnie, czy dopadają, gdy podejmie się decyzję o życiu.

Dzieci z wadami wrodzonymi i genetycznymi, mają szansę się urodzić. Po to, by umrzeć. Umierają najczęściej szybko. Czasem dłużej. Kilka minut, kilka godzin, czasem kilka dni. Niektóre przeżywają parę lat. Jakie to życie? Pełne bólu.

Zatem, dla dobra dziecka, lepiej pozwolić mu się urodzić, czy dokonać aborcji? Argumentacja w stylu „wola boska”, „Bóg tak chciał”, z mety wyrzucane jest przeze mnie do kosza. Dlaczego? Dlatego, że chodzi o konkretnego małego cierpiącego człowieka, który nie ma pojęcia ani o Bogu, ani o Jego szaleńczym planie-zesłać cierpienie z miłości.

Gdyby odwrócić sytuację. Matka nie chce, by jej dziecko urodziło się, by umrzeć. Jednak nie może podjąć decyzji o aborcji, bo państwo nakłada na nią obowiązek urodzenia? Czy jest to ludzkie? Czy kobieta sama nie wie najlepiej co jest najlepsze dla jej dziecka i jej samej?

Poniżej przedstawię takie wady wrodzone i genetyczne płodów, gdzie umieralność dzieci jest stuprocentowa. Nie, nie zdążają się cuda wyzdrowienia. Ewentualnie czas przeżycia w niektórych przypadkach może wynieść parę lat (np. płód arlekina). Parę lat cierpienia, by i tak umrzeć.

 

Czym są wady wrodzone? Najogólniej to takie odstępstwa od przyjętej za normę budowy anatomicznej człowieka, które jeśli są duże powodują poważne następstwa dla zdrowia i życia noworodka. Wady genetyczne mają związek z mutacją genu lub genów a mutacje te wpływają na zdrowie psychofizyczne noworodka.

 

fotor_(27)Płód Arlekina.

Cała powierzchnia skóry dziecka pokryta jest łuskami w kształcie rąbów i innych wielokątów. Często występuje wywinięcie powiek i warg. Zazwyczaj noworodek umiera w ciągu tygodnia. Powodem jest utrata wody, sepsa i nieprawidłowo działająca termoregulacja. Jeśli dziecko przeżyje, musi dzień w dzień przechodzić bolesne i męczące zabiegi zmiękczające i złuszczające naskórek. Skóra ulega ciągłym infekcjom. Dzieci mogą przeżyć w męczarniach kilka lat.

 

Zespół Pasm Owodniowych.

Przedwczesne pęknięcie worka owodniowego, powoduje, że wyodrębniające się pasma przyczepiają się do ciała płodu. Zaciskają się i w ciężkie postaci powodują obrzęki, niedokrwienie prowadzące do amputacji kończyn, zrosty łożyska z płodem, rozszczep twarzy, ubytki w klatce piersiowej i powłokach brzusznych, ubytki w czaszce. Najczęściej dochodzi do poronienia. Jednak nie zawsze. Dziecko umiera niedługo po porodzie. „Niedługo” w pojęciu powszechnym, może oznaczać bardzo długo, dla umierającego dziecka.

fotor_(24)Dysplazja śmiertelna.

Jak sama nazwa wskazuje, każdy noworodek umiera. Wygląd dziecka charakteryzuje się nieproporcjonalnie dużą głową do reszty ciała. Kończyny i szyja dziecka są bardzo krótkie a ich zwapnienie znikome. Noworodki ważą około 800 g a mierzą około 25 cm.

 

fotor_(19)Bezmózgowie.

Śmiertelna wada wrodzona. Polega na całkowitym braku mózgu, lub jego szczątkowym  rozwoju. Często łączy się z bezczaszkowiem. Bezmózgowie całkowite powstaje przed 3 tygodniem życia płodowego. Brak tyłomózgowia niweluje możliwość przeżycia dziecka. Bezmózgowie częściowe, powstaje pomiędzy 3 a 4 tygodniem życia płodu. Powstaje zalążek tyłomózgowia. W przypadku bezmózgowia całkowitego, dzieci rodzą się martwe. W przypadku częściowego są zdolne przeżyć do paru godzin.

 Bezzakrętowość.

To anomalie w wewnętrznej budowie mózgu. Dotyczy to kory i zakrętów mózgu. Mózg jest mały, występuje małogłowie. Dzieci wykazują duże opóźnienie psychoruchowe. Występują napady padaczkowe i zwiększona podatność na zakażenia. Dzieci przeważnie umierają przed ukończeniem 2 roku życia.

 

fotor_(25)Zespół Pataua (Trisomia 13).

Zazwyczaj dochodzi do poronienia lub urodzenia martwego. Zdarzają się dzieci żywo urodzone. Charakteryzują się między innymi: niską masa urodzeniowa, ubytkiem  skóry głowy, wadami wzroku, nieprawidłowo wykształconym nosem, rozszczepem warg i podniebienia, wadami małżowin usznych, anomaliami kończyn, wadami serca i układu krążenia, wadami rozwojowymi mózgu, nerek, mięśni, narządów płciowych. Występują napady drgawek. Dzieci zazwyczaj żyją kilka miesięcy. Przed pierwszym rokiem życia umiera zdecydowana większość. Bardzo rzadko żyją kilka lat. Jednak istnieje taka „szansa”.

Zespół Edwardsa(Trisomia 18).

Wada powoduje poważny  niedorozwój umysłowy. Dziecko umiera we wczesnym dzieciństwie. Powodem zgonu są nieprawidłowości w budowie wewnętrznej, poważne wady i zaburzenia pracy nerek i serca. Występuje rozszczep warg i podniebienia

Choroba Taya-Sachsa

Jest chorobą recesywną, co oznacza, że noworodek stopniowo traci nabyte umiejętności. Stopniowo traci zdolność poruszania się. Przestaje reagować na bodźce. Ślepnie. Śmierć następuje między drugim a piątym rokiem życia. Bezpośrednią przyczyną jest wzrost masy mózgu.

Wymienione wady wrodzone i genetyczne płodów, to oczywiście nie wszystkie jakie znane są współczesnej medycynie. Przedstawiłam te, które można sobie zwizualizować i spróbować poczuć, co może czuć takie dziecko.

Aborcja jest drażliwym tematem. Zwłaszcza, gdy miesza się z wiarą. Jednak nawet w obliczu wiary, warto pokierować się rozsądkiem i empatią. Nie jest przecież trudno wyobrazić sobie, co przeżywa takie dziecko, któremu uda się (na nieszczęście) przeżyć dłużej niż kilka minut.

Ponadto, jeśli Bóg istnieje, to czy jest aż tak okrutny, by skazywać nowo narodzonego człowieka na takie cierpienie? Może po to, dał dorosłym mózg, zdolność decydowania, wolną wolę, by podejmowali decyzje odpowiedzialne? Może, jeśli ktoś w Niego wierzy, jest to próba dla rodziców. Czy wybiorą „czystość i spokój” swojego sumienia, czy wezmą na siebie ciężar, decydując się na przerwanie cierpienia dziecka, zanim w ogóle go odczuło? Chociaż i to jest kwestią wątpliwa.

Jeśli przyjąć, że dziecko w czasie aborcji (do 12 tyg.) odczuwa fizyczny ból, to dziecko rozwijające się z licznymi wadami być może cierpi przez cały okres prenatalny?

fotor_(22)fotor_(21)fotor_(26)

 

Komentarze