Noworodek prawie żywy, czyli dziecko z pudełka

Szacunkowy czas czytania: 5 min

Chcę mieć lalkę!

Wiele dziewczynek marzy o pięknych lalkach. Najlepiej, żeby do złudzenia przypominały małe dzieci. Dziewczynki opiekują się swoimi lalkami. Karmią, przewijają, przytulają, noszą na rękach. Bawią się w mamę.

lalka-jak-prawdziwe-niemowle-reborn-1737863037O ile w przypadku dziewczynki, chęć posiadania laki i opiekowanie się nią jest czymś naturalnym, o tyle sprawa ma się niecko inaczej, gdy o lalce marzą dorosłe kobiety.

Może się to wydawać co najmniej zastanawiające, kiedy kobieta sama chce pobawić się w mamę. Rodzajów lalek jest miliony, lecz jest jeden, bardzo szczególny rodzaj. Reborn, bo o tych lalkach mowa, budzą wiele kontrowersji. Mają tyle samo sympatyków, co przeciwników. Dlaczego?

Reborn, dziecko prawie żywe

Reborn uchodzą za lalki kolekcjonerskie. Zatem już przez ten fakt, wiadomo, że nie służą do zabawy. Nie nadają się dla nieporadnych rąk dziecięcych. Łatwo je zniszczyć a biorąc pod uwagę ich ceny, należy o nie dbać. Ceny lalek potrafią osiągać oszałamiające ceny. W zależności od tego, jakie są oczekiwania klienta, ceny wahają się od kilkuset do kilku tysięcy dolarów.

Co takiego nadzwyczajnego jest w tych lalkach i czemu osiągają takie ceny?

reborn_3Lalki Reborn do złudzenia przypominają nowonarodzone dzieci. Producenci zwracają uwagę na każdy szczegół, najmniejszy detal. Sztuczne noworodki robione są z materiału (przeważnie winyl, czasem silikon), który w dotyku przypomina ludzką skórę. Wielkość oraz ciężar sztucznego dziecka, odpowiada wadze i rozmiarowi prawdziwych noworodków.

Wszystkie lalki robione są ręcznie. Przede wszystkim na zamówienie konkretnej osoby. Ich waga, czy wzrost nie są zatem jednakowe. Różnią się w zależności od zapotrzebowania.

6cf8d3c10ca0203aa60deba60bf18abb

 

Oczy wypełnianie są szklanym tworzywem, by jak najlepiej przypominały ludzkie oko. Do malowania paznokci używa się specjalnego żelu z efektem 3D. Uzyskane w ten sposób paznokcie, są nie do odróżnienia od prawdziwych paznokci małych dzieci. Włosy wczepiane są w głowy lalek pojedynczo. Tak samo brwi i rzęsy. Czasem do zrobienia włosów używa się materiałów sztucznych, czasem używane są do tego włosy prawdziwe.

Kolor i faktura skóry do złudzenia przypomina ludzką. Każda żyłka, każda fałda skórna, przebarwienia- wszystko wykonywane z należytą starannością.

Czego sobie życzysz? O czasie? Wcześniak?

reborn-18554808Twórcy lalek oferują różne „atrakcje” w postaci mechanizmów, które sprawią, że sztuczny noworodek nabierze „życia”. Sztuczne dzieci mogą otwierać i zamykać oczy. Mogą płakać sztucznymi łzami. Potrafią oddychać (nozdrza  lalek pozostają otwarte , by mogło przez nie przepływać powietrze). Ponadto sztuczne dzieci  mogą być ciepłe jak noworodki a przykładając ucho do ich klatki piersiowej, można usłyszeć bicie ich serca. Dzieci mogą kwilić jak niemowlęta oraz wydawać z siebie wszelkie odgłosy, które wydaje prawdziwe dziecko.

 

Oprócz „noworodków urodzonych o czasie”, firma ma swej ofercie również noworodki – wcześniaki. Jeśli klient tego sobie życzy, laka może być dostarczona do domu w inkubatorze wraz z podpiętą do niej aparaturą medyczną.

Do każdej zakupionej lalki dołączana jest wyprawka. W zależności od potrzeb, można zakupić różne niezbędne akcesoria, jak wózek, wanienka, czy kołyska lub łóżeczko. Można jednak skorzystać z zakupów w ogólnodostępnych sklepach z akcesoriami dziecięcymi, ponieważ oprócz faktu, że nie są to żywe noworodki, lalki niczym się od prawdziwych dzieci nie różnią.

Jeśli klient sobie życzy, lalka może być wiernym odwzorowaniem konkretnego noworodka. Klienci korzystają z możliwości „skopiowania” swoich dzieci, które zmarły lub, które już dorosły.

Nie kupuję! Adoptuję

W krajach, gdzie Reborn robią prawdziwą furorę (USA, GB), cały proces produkcji lalki ma swoje specjalne nazewnictwo. Laki nie są tak po prostu kupowane. To słowo w ogóle w odniesieniu do lalek Reborn nie istnieje.

dzieckoZakup nazywa się adopcją. Kobieta, która tworzy daną lalkę, nazywana się mamą. To ona nadaje lalce imię a później przekazuje ją pod opiekę matki adopcyjnej (klientki). Miejsce, gdzie lalki są tworzone, nazywane jest żłobkiem a dzień zakończenia tworzenia lalki – dniem narodzin. Potem „dziecko” idzie do adopcji.

W Polsce do niedawna nie można było kupić tych lalek. Poza aukcjami w Internecie, nie było ani sklepów ani artystów, tworzących lalki w Polsce. Od jakiegoś  czasu jest kilka osób zajmujących się produkcją lalek Reborn w kraju.

Chcę dziecko, kupię lalkę.

Oprócz oficjalnego przeznaczenia – kolekcjonowanie, lalki mają jeszcze jedno przeznaczenie. Najczęściej kupowane są przez kobiety, które z różnych powodów chcą mieć noworodka w domu, lecz nie mogą lub nie chcą mieć prawdziwego dziecka.

Prawdopodobnie ta grupa odbiorców jest największą klientelą firmy. Kobiety kupujące lalki Reborn można podzielić na 3 kategorie.

Pierwsza kategoria kobiet, to te, które straciły swoje nowonarodzone dzieci na skutek poronienia, wypadku i innych zdarzeń losowych. Druga kategoria kobiet, to te, które przeżywają etap tak zwanego „pustego gniazda” (moment, kiedy dorosłe już dzieci opuszczają dom). Ostatnia kategoria kobiet kupujących lalki Reborn, to te, które z różnych powodów chcą poczuć jak to jest być matka, ale nie decydują się na własne dziecko (na przykład kariera) lub nie mogą go mieć (bezpłodność).

lalka-reborn

Reborn pełnią dla niech niejako funkcję terapeutyczną. Oglądając różne ogólnodostępne filmy o kobietach, które zakupiły te lalki, widzimy jak wożą je w wózkach, chodzą z nimi na spacery, przytulają, przebierają, karmią, kąpią, całują. Robią im zdjęcia, niczym prawdziwym noworodkom. Traktują je jak dzieci. Niepokojące jest to, że nie wygląda to na zabawę.

Terapia?

Można odnieść wrażenie, że zamiast funkcji terapeutycznej, obcowanie z prawie żywym noworodkiem, powoduje ztarcie granic między prawdą a fikcją. Można pokusić się o stwierdzenie, że Reborn mają „wzięcie” u  kobiet, które z różnych powodów znalazły się w sytuacji, gdy bardzo potrzebują dziecka a nie mogą go mieć.

Klientki czekają na lalki z taką ekscytacją, jakby  czekały na narodziny upragnionego dziecka. Odbiorze lalki towarzyszy wzruszenie, czasem łzy.

Kobieta po stracie, po opuszczeniu domu przez dorosłe dzieci, ta, która „przegapiła” czas i mement na macierzyństwo, znajduje się w specyficznej sytuacji psychicznej i emocjonalnej. Łatwo jest to wykorzystać. Jednak, czy sztuczne noworodki do złudzenia przypominające żywe dzieci są w stanie pomóc kobiecie?  Może jednak potęgują  jej niekorzystną sytuację psycho – emocjonalną? Czy kopiowanie swego zmarłego dziecka w skali 1:1 jest dobrym pomysłem?

baby-442501_960_720Osobiście uważam, że sztuczne dziecko w żaden sposób nie pomoże kobietom. Wręcz przeciwnie. Przebywanie z lalką do złudzenia przypominającą ludzkie dziecko, która w dodatku ma mechanizmy imitujące wszystkie funkcje życiowe, może przynieść więcej szkód dla psychiki kobiety, niż jej pomóc.

 

Oczywiście lalki te są wymiarem sztuki. Niełatwo tak wiernie, z maniakalną wręcz dokładnością odwzorować człowieka. To zapewne żmudna, czasochłonna praca, wymagająca nie lada zdolności. Z drugiej jednak strony lalki te wyglądają jak prawdziwe, lecz nieżywe dzieci.

Szklane, puste spojrzenia, cieple bezwładne, bezinterakcyjne ciało… To jakby przytulić niedawno zmarłe dziecko z którego uchodzi życie.

 

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz