Druga strona przemocy. Kiedy cierpi mężczyzna.

Szacunkowy czas czytania: 8 min

TICHO-POD-MASKOU2[dropcaps round=”no”]B[/dropcaps]rutalny mężczyzna, nieporadna kobieta?

Słowo przemoc nijak łączy się z mężczyzną jako ofiarą. To mężczyźni są sprawcami przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej i ekonomicznej. To oni są katami rodziny.  Bezdusznymi, wyrachowanymi, pozbawionymi uczuć oprawcami. Czy mężczyźni nie mogą być ofiarami przemocy? Ależ mogą i są. Mężczyźni tak samo jak kobiety doznają przemocy, tak samo cierpią i płaczą. Jednak ich cierpienie i płacz rzadko wychodzą na światło dzienne.

Mężczyźni płaczą, przeżywają cierpienie w środku. W swoich głowach i sercach. Ich płacz i ich cierpienie są równie silne jak kobiet, tylko nikt o tym nie wie. Tak są skonstruowani. Do tego dochodzą warunki i wymagania kulturowe. Facetom nie przystoi płakać, bo to świadczy o ich słabości. Nie przystoi im również odczuwać strach, smutek, przygnębienie. Nie mogą być bezradni, zależni od kogoś. W końcu są facetami. Głowami rodziny, opiekunami, bohaterami.

Mężczyźni często nie wiedzą, że padają ofiarą przemocy. Składają to na karb trudnego charakteru małżonki czy parterki, matki, czy innej znaczącej kobiety. Mężczyźni posiadają taki sam repertuar uczuć i emocji co kobiety. Różnica polega na ich okazywaniu.

Po za tym mężczyźnie nie wypada być ofiarą. Trudno mu to przyznać przed samym sobą a co dopiero przed kimś innym. Co to za facet, który nie potrafi obronić się przed babą? No cóż, to taki, który jest wrażliwy, empatyczny i normalny. Tak właśnie normalny. Ponieważ o normalności decyduje fakt, że  człowiek jest zdolny do odczuwania wszelkich emocji, tych przyjemnych i tych mało przyjemnych. Tylko osoby ułomne pod względem emocyjnym, mają tę zdolność, że nie odczuwają niektórych emocji. Tak jak na przykład socjopaci nie mają poczucia winy.

depresjaBrutalne kobiety, nieporadni mężczyźni

Wstyd i obawa przed oceną społeczną powodują, że mężczyźni są niemymi ofiarami przemocy. Czy wyobrażacie sobie faceta, który idzie na policję i zgłasza, ze jest ofiarą przemocy domowej? Jaka będzie reakcja policjantów przyjmujących zgłoszenie? Myślę, że nie podejdą do sprawy poważnie. Jaki to facet, co baba go krzywdzi?

A kobiety potrafią krzywdzić, oj potrafią! Świadomie lub nie, są mistrzyniami przemocy, zwłaszcza psychicznej i seksualnej. Jednak i przemoc fizyczna i ekonomiczna jest często stosowana wobec mężczyzn.

Ekonomiczny nieudacznik…

Minęły już czasy, kiedy to mężczyzna utrzymywał rodzinę. Nierzadko jest tak, że to kobieta zarabia więcej i to ona jest głównym źródłem utrzymania rodziny. Choć biologicznie i kulturowo to nadal facet winien pełnić tę rolę, w rzeczywistości bywa różnie.

Mężczyźni, którzy nie mogą znaleźć pracy, lub tracą ją z różnych powodów, są szczególnie łatwym celem. Mężczyźnie trudno się odnaleźć w roli utrzymanka i w relacji zależnościowej od kobiety. Już sam fakt pozostawania bez pracy, jest wystarczająco traumatycznym przeżyciem. Jeśli do tego dojdzie ciągłe wkładanie poczucia winy, wyśmiewanie, obwinianie, to ofiarę przemocy mamy gotową.

e1e5048e28e0bff571f6cf3d9622b7c2Seks jako nagroda

Przemoc seksualna w kontekście mężczyzny, jest dość drażliwym tematem i żaden mężczyzna nie przyzna się do tego, że kobieta znęca się nad w obszarze seksualnym. Wszak przyznanie się do tego, pozbawiłoby go samego przed sobą godności i męskości. Tak więc mężczyzna znosi pokornie wszystkie „boli mnie głowa”, wszystkie „jestem zmęczona” i czeka na gotowość partnerki. Gotowość często nadchodzi jak mężczyzna na nią zasłużył. Nie ma łatwo.

Szantażowane seksem jest formą przemocy seksualnej. Wyśmiewanie, szydzenie i żartowanie z seksualnych wyczynów jest przemocą. Żartowanie z ciała, atrybutów męskości jest przemocą seksualną.

Nie chodzi o to, że kobieta ma zawsze być gotowa na każde chcenie faceta, ale seks nie może być używany do szantażu. „Jak nie zrobisz tego czy tego, to zapomnij o seksie”.

Nie może być tak, że ktoś musi sobie na bliskość fizyczną zasłużyć. Warto pamiętać, że to właśnie bliskość fizyczna, buduję tę szczególną więź między partnerami. Mężczyźni też nie zawsze mają ochotę na seks. Też bywają zmęczeni, czasem po prostu nie mają ochoty na swoją wiecznie niezadowoloną partnerkę.

Na marginesie. Przysłowiowy ból głowy jest słabą wymówką. Warto pamiętać, że głowa boli wtedy, kiedy naczynia krwionośnie ulegają zwężeniu. Wiadomo jest, że podczas seksu, przepływ krwi jest lepszy, co za tym idzie, seks bardzo skutecznie eliminuje ból głowy

5f2637b34bc836c6e3a4159471eb963cPsychiczna oprawczyni

Najczęściej mężczyźni padają ofiarami przemocy psychicznej.

Jedną z form tej przemocy jest tak zwany foch i ciche dni. Kobiety każą swoich partnerów nie odzywaniem się i obrażaniem. Mężczyźni często nie wiedzą o co chodzi. Gdy próbują się dowiedzieć słyszą: „domyśl się”, „o nic mi nie chodzi”, „nic mi nie jest”.

Przy czym kobiety, całym repertuarem mowy pozawerbalnej dają jasno do zrozumienia, że o coś chodzi. Ironizowanie, wyśmiewanie, szydzenie, zwłaszcza u cioci na imieninach jest przemocą. Podkreślanie jaki on niezaradny, jaki bałaganiarz, jak nie może znaleźć pracy, jaki z niego kiepski ojciec, zapominalski, nie można na niego liczyć itd., są formą przemocy.

Kiedy Ona używa dziecka

Od przemocy w formie wrzucania wyrzutów sumienia ( na przykład płacz gdy cos nie jest po myśli kobiety), do przemocy perfidnej w której używane jest dziecko. Jak częste jest zjawiska używania dziecka jako karty przetargowej w stosunku do mężczyzny. Dotyczy to zarówno związku w którym partnerzy są ze sobą, jak i związku, gdy się rozstają.

Kobiety często nie potrafią oddzielić rozstania z partnerem od jego stosunków dzieckiem. Zwłaszcza, gdy inicjatorem rozstania jest mężczyzna a już nade wszystko, gdy odchodzi do innej kobiety. Zraniona kobieta często posługuje się dzieckiem, by dopiec lub ukarać mężczyznę.

Ma dwa asy w rękawie. Po pierwsze do pewnego roku życia dziecko bardziej związane jest z matką (łatwo nim manipulować), po drugie Sądy z założenia stają po stronie matki. Kobiety doskonale wiedzą, że przed Sądem mężczyzna jest praktycznie bez szans, by to jemu przyznano opiekę. Utrudnianie kontaktów z dzieckiem, dawanie dziecka, gdy mężczyzna zasłuży, kontrolowanie spotkań itd. To wszystko jest przemocą zarówno w stosunku do mężczyzny ale też do dziecka.

Przemoc%20domowa%20wobec%20mężczyzn_3Męski bokser

Mężczyźni też, wcale nie rzadziej niż kobiety, doświadczają przemocy fizycznej. Nie jest ona tak widoczna jak u kobiety, lecz to nie oznacza, że jej nie ma. To prawda, rzadko widzi się facetów z podbitym okiem, rozciętym łukiem czy innymi objawami pobicia. Wynika to też z faktu, że kobiety po pierwsze mają mniej siły, po drugie mężczyźnie łatwiej jest się obronić. Zasłonić przed cisem czy przytrzymać rękę, która cios wymierza.

Warto jednak pamiętać, że każde naruszenie nietykalności cielesnej, wbrew woli drugiej osoby i mające na celu wywołanie określonej zmiany w zachowaniu lub myśleniu jest przemocą. Zatem każde uderzenie w twarz, szarpnięcie, popchnięcie, przytrzymanie jest przemocą, nawet jeśli finalnie nie kończy się dotkliwą krzywdą

 

Cierpienie kobiety ważniejsze

Kobiety mają kampanie reklamowe. Sprawy przemocy są nagłaśniania. Podawane są możliwości uzyskania pomocy. Każdy z nas słyszał o domach dla samotnych matek, domach dla kobiet dotkniętych przemocą. Każdy z nas widział plakaty, gdzie pobite żony i dzieci wołają o pomoc. Katem zawsze jest mężczyzna.

Czy ktoś słyszał o domach dla samotnych ojców z dziećmi, dla mężczyzn dotkniętych przemocą? Czy ktoś widział kampanię reklamową, gdzie ofiarą jest ojciec z dziećmi?

Nie wydaje mi się. Dlaczego? Dlatego, że mężczyźni nie padają ofiarą przemocy? To przecież nie prawda. Byli i są ofiarami przemocy. Jak ma czuć się mężczyzna, który wie, że całe społeczeństwo zalewane jest informacjami, że to kobiety cierpią i potrzebują wsparcia, pomocy i ochrony. Przecież wystawi się na śmieszność.

 Mężczyźni cierpią po cichu. W czterech ścianach domów. Bo jak można im pomóc, skoro oni sami tej pomocy nie chcą. Przecież to takie niemęskie prosić o pomoc. To takie kobiece potrzebować pomocy.

Dopóki w świadomości ludzi przemoc nie zacznie funkcjonować tak jaką jest w rzeczywistości, dopóki przemoc będzie kojarzona przede wszystkim z biciem i awanturami i dopóki sprawcę przemocy będziemy utożsamiać tylko z mężczyzną, mężczyźni nie otrzymają należytej pomocy. I będą nadal cierpieć. Często nieświadomi, że w ogóle mogą być ofiarami przemocy, że maja prawo oczekiwać i prosić o pomoc. Mężczyźni muszą zrozumieć, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości a wyrazem chęci zadbania o siebie. Kobiety natomiast muszą dopuścić do siebie fakt, że też mogą być sprawczyniami przemocy.

Krótka historia pewnej przemocy*

W swojej pracy spotkałam wielu mężczyzn dotkniętych przemocą. Żaden z nich tak tego nie nazwał. Nawet, gdy okazało się, że doznają oni przemocy, wypowiedzenie tego na głos przychodziło im z trudem. W pamięci zapadł mi jeden pan.

Poznałam go, wraz z jego już dorosłymi córkami, dobrych parę lat po rozwodzie. Mężczyzna po 15 latach małżeństwa postanowił się rozwieść. Twierdził, że nie ma już siły znosić humorów żony i upokarzania go. Ciągłe poniżanie, wyśmiewanie, awantury były nie do zniesienia. D tego dochodziły rękoczyny. Niezliczone „policzki”, popychanie i szarpanie. Wszystko to w obecności dzieci. Mężczyzna był bardzo zżyty ze swoimi dziećmi (żadne jeszcze nie było pełnoletnie) i zwlekał z odejściem od żony ze względu na nie.

Po którejś z kolei awanturze, pełnej wyzwisk i rozbitych talerzy, zgłosił się na obdukcję i na policję. Żona zareagowała natychmiast. Zgłosiła, że od wielu lat jest ofiarą przemocy domowej. Oznajmiła, że rozbite talerze (w tym dwa na głowie męża) i awantura, były skutkiem jej obrony. Również zrobiła obdukcję. Nie wiadomo skąd na jej ciele widniało kilka świeżych siniaków. Sprawa trafiła do Sądu. Jak myślicie, komu Sąd dał wiarę? Uznane zostało, że mężczyzna był winien wieloletniej przemocy.

Sprawa na tym się nie zakończyła. Żona nie chciała rozwodu. Groziła, że jeśli mężczyzna wniesie pozew o rozwód, więcej nie zobaczy dzieci. Mężczyzna wniósł pozew o rozwód. Początkowo chciał się rozwieść z winy żony i przejąć opiekę nad dziećmi. Jednak w toku sprawy, po przedstawionych dowodach żony (głównie słownych, plus jedna obdukcja), rozwiedli się z winy męża. Sąd przyznał opiekę nad dziećmi kobiecie. Dla ojca ustalone zostały kontakty i alimenty.

Mąż zostawił żonie i dzieciom ich wspólny dom i wspólną firmę. Zrzekł się własności do domu i zrezygnował z udziałów w firmie. Zatrzymał samochód i zamieszkał z rodzicami. Żona nie przestrzegała ustalonego prawa do kontaktu.

Wkrótce odbyła się rozprawa o zakaz kontaktów ojca z dziećmi. Zona stwierdziła, że obserwuje u dzieci dziwne zachowania po wizytach u ojca, wskazujące na stosownie przemocy. Wyraziła też obawę, że w stosunku do młodszej córki istnieje prawdopodobieństwo molestowania seksualnego. Na nic zdały się tłumaczenia mężczyzny. Odbyły się stosowne badania w stosownych instytucjach.

Pozew za pozwem. Szykanowanie. Uniemożliwianie kontaktów. Szarpanina po Sądach trwała kilka lat. Reputacja mężczyzny została zniszczona. Dopiero gdy dzieci były dorosłe, córki zdecydowały się wyprowadzić z domu matki, zrywając z nią wszelki kontakt.

Mając okazję rozmawiać z dziewczynami, zapytałam je jak pamiętają relację rodziców. Dziewczyny opowiedziały o ciągłych awanturach i poniżaniu ojca. O tym, jak matka nie szanowała ich ojca i często stosowała wobec niego rękoczyny. Wspominały jak matka nastawiała je przeciw ojcu. Ponieważ to on się wyprowadził, wmawiała im, że ich nie kocha. Młodszej córce kazała mówić, że ojciec molestuje ją seksualnie.

Na zakończenie. Refleksja.

Ta historia pokazuje  przykład mężczyzny w roli ofiary. Przez wiele lat znosił przemoc ze strony partnerki. Gdy miał już dość i zgłosił przemoc, nie został potraktowany poważnie. Sąd i policja dały wiarę żonie, choć było to słowo przeciw słowu. Nie otrzymał odpowiedniego wsparcia, pomocy ani ochrony. Stracił kontakt z dziećmi. Jego reputacja została zszargana. Żona nie poniosła żadnych konsekwencji. Takich historii jak ta powyżej znam wiele. Wszystkie łudząco podobne do siebie.

Nasze społeczeństwo musi jeszcze dorosnąć do pewnych spraw. Dużo się mówi o prawach kobiet i dzieci. Dużo jest kampanii przeciw przemocy w stosunku do kobiet. To dobrze. Takie sprawy winny być nagłaśniane a sprawcy surowo karani.

Tylko, nie zapominajmy, że sprawcami są również kobiety a mężczyźni winni otrzymać taką samą pomoc a kobiety stosujące przemoc, winny być tak samo surowo karane co mężczyźni. Prawo nie powinno rozróżniać płci.

*w przytoczonej historii niektóre fakty zostały zmienione, lub dodane z innej historii.

Komentarze

Dodaj komentarz